Nie musisz czytać całości. Pokaż mi swój tydzień, a odpiszę w 24h.

Zacznij, 5 minut →
MichałWspółpraca 1:1 · uczę Cię prowadzić własny tydzień
DLA FACETA, KTÓRY MA DOŚĆ ZACZYNANIA OD NOWA
PROWADZENIE 1:1

Nie interesuje mnie Twój idealny tydzień. Pokaż mi ten prawdziwy.

Ten, w którym po pracy nie masz już energii, odpuszczasz jeden dzień, potem drugi i chwilę później znowu szukasz „nowego startu”.

Właśnie tam zaczyna się moje prowadzenie.

Nie wtedy, kiedy wszystko idzie zgodnie z planem. Tylko wtedy, kiedy przestaje i trzeba zdecydować, co robisz dalej.

Pokaż mi swój tydzień →
Najpierw zobaczę, gdzie leży problem. Potem powiem Ci, czy w ogóle mam tu coś do roboty.
★★★★★ 5,0/5 w Google · 53 opinie
Prowadzę osobiście. Maks. 30 osób jednocześnie.
Michał

Najpierw rozkładam Twój tydzień, dopiero potem mówię, ile kontroli potrzebujesz. Który opis to bardziej Ty?

Tydzień trzymasz, ale forma stoi

Korekta kierunku

Trening i jedzenie ogarniasz sam. Nie chcesz, żeby ktoś prowadził Cię za rękę. Chcesz spojrzenia z zewnątrz i pewności, że kolejne miesiące nie idą w piach.

Sprawdź, czy wystarczy Kierunek →
Trening znasz, ale tydzień rozjeżdża Ci sen, energię i głowę

Cały tydzień na stół

Plan znasz lepiej niż większość. Tylko po weekendzie lecą sen, energia, skupienie, apetyt albo libido, a poniedziałek to trzy dni wracania do siebie. Rozkładamy cały ciąg, nie jeden plan.

Pokaż mi cały tydzień →

Po Twoich odpowiedziach mówię wprost: wystarczy Kierunek, potrzebujesz pełnego 1:1, najpierw inny krok, albo to nie ten moment. Płacisz za tyle kontroli, ile wymaga Twój problem, nie za najdroższy wariant.

Zakres pod Twój tydzień

Nie mam jednej standardowej oferty. Bo nie masz standardowego tygodnia.

Jeden przychodzi po sylwetkę. Drugi po energię, sen i hormony, które leżą. Trzeci po głowę, bo praca zjada mu skupienie i napęd. Większość po kilka rzeczy naraz.

Nie wyceniam Cię z cennika. Wypełniasz formularz, czytam Twój tydzień, i dopiero wtedy mówię, nad czym siadamy i ile to kosztuje. Nie każdy dostaje to samo i nie każdy płaci tyle samo.

Co dokładnie robimy co tydzień

Nie dostajesz rozpiski. Dostajesz kogoś, kto co tydzień czyta Twój tydzień.

Trening

Plan pod Twój grafik plus krótszy wariant na tydzień, gdy robota rozwala kalendarz. Wchodzisz na siłownię wiedząc, co robić.

Jedzenie

Kalorie i posiłki pod delegacje, późne powroty i wyjścia. Bez planu żywieniowego, który pada po pierwszej zmianie grafiku.

Sen i energia

Wieczór, kofeina, powrót po słabszej nocy. Wracasz do głowy o 15:00, zamiast łatać kawą i odpuszczać trening.

Kontrola co 7 dni

Wbijasz proste dane, ja czytam całość, wybieramy jedną, dwie korekty. W pełnym 1:1 piszesz też pomiędzy raportami.

Rachunek za stanie w miejscu

Stoisz w miejscu i myślisz, że to za darmo.

Za każdy miesiąc w tym samym tygodniu płacisz. Rozłożone na raty, dlatego nie czujesz jednej dużej straty. Zsumuj sam.

PozycjaCo Ci schodzi co miesiąc
EnergiaCo miesiąc oddajesz popołudnia i przesypiasz wieczory na kanapie.
Pewność siebieLustro omijasz coraz częściej, a zdjęcia robisz tak, żeby połowy nie było widać.
TestosteronŚpisz osiem godzin i budzisz się rozbity. Rozjechany sen i stres nie wspierają hormonów, a po trzydziestce nie masz zapasu.
CzasRok temu mówiłeś „od poniedziałku". Minęły 52 poniedziałki, a wszystko stoi w miejscu.
Wersja siebieFacet sprzed trzech lat oddala się o kolejny miesiąc. Po cichu, bez jednego dramatycznego dnia.
SumaNie widać jej na koncie. Widać w tym, że coraz mniej rzeczy chce Ci się w ogóle zacząć.

Pokażę Ci, co kasuje cały Twój tydzień.

1200+rozłożonych tygodni, żadnego z automatu.
30dnina sprawdzenie mnie w praktyce. Zasady zwrotu na piśmie.
Google★★★★★

Całe życie sceptycznie podchodzę do tych wszystkich coachy, trenerów. Ale na tyle zaprzyjaźniłem się z kontentem Michała, że postanowiłem spróbować. Pół roku, co mi szkodzi? Wydaję tyle w weekendy na imprezy.

Dawid GlencauWszedł mimo wątpliwości
✓ Zweryfikowana opinia Google
Zobacz opinie 5.0 w Google →

Nie biorę każdego · ta strona robi za filtr

Jeśli już czujesz, że gramy o cały Twój tydzień, a kolejna rozpiska niczego tu nie załatwi, nie musisz czytać reszty.

A jak wchodzimy: pierwsze 30 dni to ja muszę dowieźć. Nie drgnie nic uzgodnionego, oddaję całą kasę. Ryzyko trzymam u siebie.

Pokaż mi od razu swój tydzień →
Reagowanie na żywo

Kiedy tydzień zaczyna się sypać, zmieniam plan w środku, nie po fakcie.

Większość planów milczy do końca miesiąca. Ja widzę gorszy dzień i reaguję, zanim rozłoży resztę tygodnia. Co tydzień ta sama pętla, pięć ruchów:

Pięć ruchów, które robię co tydzień na Twoim panelu →+
  1. 01Patrzę: sen, jedzenie, trening, energia, waga, weekend i moment, w którym tracisz ster.
  2. 02Rozkładam: zamiast pytać wyłącznie, czy zrobiłeś plan, szukam powodu, dla którego jedna decyzja przestała wchodzić.
  3. 03Zmieniam jedno: wybieram najmniejszy ruch, który ratuje największy kawał tygodnia, zamiast dokładać dziesięć zasad naraz.
  4. 04Sprawdzam: patrzę, czy korekta weszła w kolejnym tygodniu z pracą i weekendem, a jeśli nie, zmieniam podejście.
  5. 05Oddaję ster: po kilku obrotach sam widzisz swój schemat i wiesz, co zrobić beze mnie.
Krok 03 na żywo, poniedziałek po weekendzie

„W poniedziałek widzę w Twoim panelu, że weekend Cię rozjechał: sen pięć godzin, zero porządnego jedzenia. Zmiana planu: dziś jesz ten posiłek, trening przesuwamy o dzień. Nikt nie udaje, że weekend był idealny."

Masz do mnie dostęp przez cały tydzień, wprost w wiadomościach.

Tryb Pełny

Normalny tydzień: 4 treningi, dopięty bilans i regeneracja na 100%.

Tryb Minimum

Ciężki tydzień w pracy: 2 mikro-treningi po 25 min i dbanie o podstawy, żeby nie spaść z toru.

Tryb Powrót

Niedziela po wyjeździe: gotowa sekwencja nawodnienia i posiłków bez głodówki i karania się w poniedziałek.

Zanim napiszesz

Posłuchaj, zanim wyślesz mi swój tydzień.

Odtwórz · 2 min

W skrócie: jak wygląda tydzień pod moim okiem · po czym poznaję, że się sypie · kogo nie biorę

AKTA · PODOPIECZNY B. · 34 L. PRZYPADEK ROZŁOŻONY

dane osobowe: ██████████ · miasto: ██████ · zgoda na publikację: TAK

Jedna autopsja tygodnia

Pokażę Ci jeden tydzień, rozłożony na czynniki, zamiast obietnicy, że widzę wszystkie.

Bartek nie był facetem bez dyscypliny, bo ogarniał firmę, ludzi i terminy, których większość by nie udźwignęła, a mimo to jego forma stała w miejscu od dwóch lat i był pewny, że to kwestia słabej woli.

Kiedy otworzyłem jego tydzień dzień po dniu, okazało się, że wola nie miała z tym nic wspólnego, bo wszystko sypało się w jednym punkcie: w weekend. Sama sobota była najmniejszym zmartwieniem, znacznie gorsze były dwa dni po niej, które co tydzień kasowały robotę z pięciu.

Bartek przegrywał w poniedziałek, kiedy na oślep sklejał to, co rozwalił weekend. I we wtorek, kiedy próbował to odrabiać głodówką. Sobotę miał z reguły w garści.

Po pięciu tygodniach przyszła panika, bo waga stała. Zamiast go pocieszać, otworzyłem resztę liczb. Pas zszedł o cały rozmiar paska, a na hantlach Bartek dźwigał trzy razy więcej niż na starcie. Zmiana zachodziła co tydzień, tylko nie tam, gdzie patrzył.

U Ciebie ten punkt może leżeć w weekendzie, tygodniu bez snu albo jednej porze posiłków. Nie zgaduję, tylko otwieram Twoje dane i pokazuję go palcem.

Rozpiskę z kaloriami pobierzesz za darmo w minutę. Kupujesz kogoś, kto widzi, gdzie wpadasz w ten sam schemat, zanim sam to zauważysz.
Zanim pomyślisz „to kolejny plan z netu"

Nie dostajesz gotowej rozpiski i ciszy.

Najpierw rozkładam cały Twój obecny tydzień: każdy posiłek, sen, trening i moment, w którym tracisz kontrolę. Potem stopniowo podmieniamy jedzenie i nawyki, jedną rzecz na raz, aż zaczyna działać samo. Żadnego „masz plan, radź sobie" i żadnego planu żywieniowego, który porzucasz w drugim tygodniu.

Co monitoruję: cały tydzień, nie tylko waga

Plan obejmuje kilka godzin tygodnia, a o formie decyduje także cała reszta, która dziś często gra przeciwko Tobie.

Ponad 1200 facetów rozłożyło przede mną swój tydzień i wracają te same zdania. Cytaty w kartach niżej są ich, nie moje.

01Energia i napęd

Mam niską energię i zjazdy w ciągu dnia, po południu zostaje ze mnie mokra szmata.

+

Co robimy: sprawdzamy cały dzień, bo na popołudniowy zjazd wpływa to, co i o której jadłeś, jak spałeś oraz ile stresu zebrałeś od rana. Ustawiamy sen, pory jedzenia, kroki i trening tak, żeby kawa przestała łatać każdą dziurę.

Co mierzymy: energię rano i po południu, godziny zjazdów, jakość snu oraz liczbę kaw, których potrzebujesz.

02Głowa i skupienie

Do południa robię, po obiedzie głowa siada i nie skupię się na robocie, a z niej żyję.

+

Co robimy: ustawiamy sen, jedzenie i rytm dnia tak, żeby głowa pracowała również po południu, a energia wystarczała na robotę, ludzi i życie po 17, nie wyłącznie na trening.

Co mierzymy: liczbę godzin pełnego skupienia, porę spadku energii oraz dni, w których uciekasz w prokrastynację.

03Sen i regeneracja

Budzę się zmęczony, mimo że śpię normalnie, a jak polecę w weekend to nie śpię całą noc.

+

Co robimy: porządkujemy wieczór, jedzenie, trening i powrót po trudniejszym weekendzie, żeby rano było mniej rozbicia, a noc dawała więcej odpoczynku.

Co mierzymy: samopoczucie po przebudzeniu, długość i jakość snu, nocne pobudki oraz czas powrotu do rytmu po weekendzie.

04Libido i testosteron

Rano coraz częściej nie stoi, libido i motywacja leżą niżej niż powinny.

+

Co robimy: pracujemy nad snem, treningiem i jedzeniem, a suplementację rozważamy dopiero na podstawie badań; jeżeli wyniki wymagają diagnozy lub leczenia, kierunek ustalasz z lekarzem.

Co mierzymy: samopoczucie, libido i gotowość do działania, a wyniki krwi traktujemy jako informację do omówienia z właściwym specjalistą.

05Apetyt i jedzenie

Apetyt i głód po weekendzie rozwala mi jedzenie, a przy ciężkiej pracy ciężko cokolwiek trzymać.

+

Co robimy: ustawiamy posiłki pod dzień, który masz, razem ze zmianami, dojazdami i późnymi powrotami, żeby wieczorne jedzenie nie zależało wyłącznie od silnej woli.

Co mierzymy: liczbę dni z utrzymanym planem, siłę głodu oraz sytuacje, w których stres albo wybicie z rytmu zmieniły jedzenie.

06Sylwetka i pewność siebie

Trenuję, ale sylwetka stoi i coraz mniej chce mi się patrzeć w lustro.

+

Co robimy: szukamy miejsca, w którym utknęła sylwetka, a potem dopasowujemy trening oraz jedzenie tak, żeby znów ruszyć z miejsca, bez odcinania reszty życia.

Co mierzymy: obwody, wagę, siłę na głównych ćwiczeniach, cotygodniowe zdjęcia sylwetki, które widzę tylko ja, oraz Twoją ocenę zmian.

07Trawienie i żołądek

Po weekendzie i przy stresie brzuch wariuje: wzdęcia, ciężkość i rytm z kosmosu.

+

Co robimy: patrzymy, co realnie rusza Twój żołądek: alkohol i weekend, pory i tempo jedzenia, stres oraz to, co ląduje na talerzu w gorsze dni. Ustawiamy jedzenie tak, żeby brzuch przestał być codziennym tłem, o którym musisz myśleć.

Co mierzymy: komfort trawienia, wzdęcia i ciężkość, rytm wypróżnień oraz to, jak brzuch reaguje na stres i wybicie z rytmu. Objawy niepokojące zostawiamy lekarzowi, nie zgadujemy.

Granica: pracuję nad formą, diagnozę i leczenie zostawiam lekarzowi →+

Pracuję nad jedzeniem, treningiem, snem i nawykami, a diagnozę i leczenie zostawiam lekarzowi. Wyniki badań wykorzystuję do rozsądniejszych zaleceń w granicach moich kompetencji.

Suplementację rozważam dopiero po zebraniu wywiadu i wyników, a jeśli widzę coś, co wymaga diagnozy lub leczenia, odsyłam Cię do lekarza zamiast sprzedawać kolejną puszkę.
Dlaczego plany pękają

Nie brakuje Ci charakteru. Twój plan był kruchy.

Ten sam tydzień, dwa scenariusze. W weekend wpada zakłócenie: gorszy sen, impreza, wyjazd. Jeden wraca do rytmu w poniedziałek, drugi leci aż do restartu. Różnica nie jest tam, gdzie jej szukasz.

Plan pod idealny tydzień Współpraca ze mną
weekend · zakłócenie restart od zera jedzie dalej PT SO ND PON WT ŚR CZW
Ten sam weekend. Plan idealny nie ma bufora, więc jedno wybicie leci przez cały tydzień do restartu. We współpracy ze mną tydzień dostaje korektę w poniedziałek i jedzie dalej, mimo słabszego weekendu.
Środek prowadzenia

Większość trenerów wysyła Ci arkusz w Excelu, którego potem nikt nie otwiera. Ten panel czytam ja, ręcznie, co tydzień.

Co tydzień siadam nad Twoim poprzednim tygodniem i mierzymy razem, co zadziałało, a gdzie się posypało. Z tego składam mini-plan na kolejny: jedna albo dwie zmiany, nie dziesięć naraz, żeby Cię nie przytłoczyć. Wchodzisz stopniowo, aż zaczyna działać bez trzymania Cię za rękę. Panel masz swój, a jak wygląda moja odpowiedź, zobaczysz niżej.

Panel podopiecznego ⤢ powiększ
Panel podopiecznego. Każdy wygląda inaczej.
Panel podopiecznego · tydzień 8
Waga88,2kg−2,7 kg
Pas93cm−12 cm
Energia7/10z 3
Sen7,5hz 4
Stres4/10z 9
Wyciskanie15kgz 5

waga „stoi", a pas i tak zjechał ↑ o tym mówię

Liczby jednego tygodnia, zanonimizowane. Każdy panel składam ręcznie pod jednego człowieka.

7rzeczy dziennie, odhaczasz z telefonu przy kawie
12pozycji co tydzień, cały przegląd to pięć minut
14badań krwi na samym starcie
30dni i mierzymy obwody, plan dostaje korektę

Panel to tylko liczby. Liczby zmieniają formę dopiero, gdy podejmujesz na ich podstawie decyzję w tym tygodniu.

Fragment odpowiedzi na wtorkowy przegląd ⤢ powiększ
Fragment mojej odpowiedzi na wtorkowy przegląd. Kilka stron, co tydzień, pod jednego człowieka.
Fragment jednej cotygodniowej odpowiedzi

„Węgle wyszły 249 przy celu 275. Sam bilans jest git, ale paliwo siedzi nie tam, gdzie powinno. Magazynujesz je w mięśniach, a one zasilają końcówkę sesji, czyli te serie, na których stoisz najsłabiej."

„Waga stoi szósty tydzień. W tym samym czasie pas zszedł o 4 centymetry, tonaż na głównych bojach urósł o 19 procent, a głód spadł z 7 na 3. Gdybym patrzył tylko na wagę, powiedziałbym Ci, że nic się nie dzieje. I obaj byśmy się mylili."

To fragment jednej odpowiedzi, a podobną dostajesz co tydzień: kilka stron czytanych i pisanych ręcznie pod Twój tydzień.

Dowód

53 oceny 5.0, każda podpisana imieniem i nazwiskiem.

To publiczne oceny w Google przy prawdziwych profilach facetów, którzy weszli we współpracę i zrobili robotę, więc możesz otworzyć stronę i sprawdzić je sam.

Google★★★★★

Współpracowałem przez 3 miesiące i mogę z czystym sumieniem polecić go każdemu. Schudłem 14 kg, ale co najważniejsze, nauczyłem się bardzo dużo o treningu i odżywianiu. Wszystko dopasowane indywidualnie, bez presji i bez magicznych metod.

Adrian Młoczkowski−14 kg w 3 miesiące
✓ Zweryfikowana opinia Google
Google★★★★★

Michał to osoba, której jak zaufasz poprowadzi ciebie na szczyt. Współpracując z nim udało mi się w 5 miesięcy zbudować 10 kg masy mięśniowej, co uważam za wielki sukces. Bez presji przygotuje ciebie pod cel, który sobie obierzesz.

Paweł SylkaBez presji, pod własny cel
✓ Zweryfikowana opinia Google

To ściana opinii prosto z Google, każda wisi publicznie przy profilu.

53 oceny 5.0 w Google →
Facet, który ze mną przeszedł

Kamil po dziewięciu miesiącach i 25 kilogramach mniej.

Obok zdjęć pokazuję też to, co ruszyło wynik.

9 mies. · −25 kg Kamil · przemiana 9 miesięcy
Kamil, 28, Szczecin
Własna ekipa · piątki na mieście · 9 mies. współpracy
StartRobił, co miał robić, a forma stała. Po 14:00 nie zostawało z niego nic, a każdy weekend kładł mu początek tygodnia.
Co zmieniliśmyZamiast kolejnego jadłospisu z internetu zaczęliśmy od weekendów i powrotów po nich.
Po 9 miesiącachMinus 25 kg. Zeszły zjazdy energetyczne po 14:00, wrócił łeb do roboty, tydzień przestał się sypać po każdym weekendzie, a piątki dalej są piątkami.

„Pierwszy raz forma nie walczy z moim życiem. Dwa lata się odbijałem, a tu po prostu zaczęło wchodzić."

Posłuchaj człowieka, który był w Twoim miejscu

Odtwórz opinię
Podopieczny 01, przedPrzed
6 mies.
Podopieczny 01, poPo
Podopieczny 02, przedPrzed
9 mies.
Podopieczny 02, poPo
Podopieczny 03, przedPrzed
4 mies.
Podopieczny 03, poPo
Podopieczny 04, przedPrzed
Podopieczny 04, poPo

Cztery z 200+ historii. Twarze zasłonięte na ich prośbę, pełne opinie z imienia i nazwiska masz w Google i w wiadomościach.

Waga może zejść, a Ty dostajesz przede wszystkim tydzień, który przestaje co chwilę Cię wywalać.

Waga jest wynikiem na końcu, natomiast po drodze faceci, z którymi pracuję, opisują zmiany, które znaczą dla nich więcej.

„Pierwszy weekend, po którym nie zacząłem w poniedziałek od zera."

Weekend przestał kasować tydzień

„W końcu wiem, czemu o 22 ciągnęło mnie do lodówki. Latami myślałem, że jestem po prostu za słaby. Gówno prawda, to był rozjechany dzień."

Wiadomo, gdzie pękasz

Tak mówią, kiedy puszcza to, co latami trzymało ich w miejscu.

Kto za tym stoi

Kiedyś też myślałem, że brak formy to brak dyscypliny.

Michał

Kiedy coś nie wchodziło, słyszałem to samo co Ty: za mało chcesz, co było wygodnym sposobem na zdjęcie odpowiedzialności z trenera i przerzucenie jej na podopiecznego, choć najczęściej nie opisywało prawdziwego problemu.

12 lat przy tym · 200+ podopiecznych 1:1

Zapłaciłem za programy u pięciu trenerów z „topki" i prawie dwa lata siedziałem po drugiej stronie ekranu, jako ich podopieczny. Każdy dawał plan i znikał na weekend. Wiem, w którym miejscu Cię zostawią, bo sam tam stałem.

Michał 2013
2013początek
Michał 2026
2026dziś
„Postaraj się bardziej" słyszałeś od trenerów latami i za każdym razem kończyło się tym samym, choć starań Ci nie brakowało. Brakowało kogoś, kto pokaże palcem dzień i godzinę, w której wszystko się rozkłada.
Forma bez poniedziałkowego restartu

Plan nie może udawać, że weekend nie istnieje, dlatego wpisuję go od początku.

Kładziesz się spać, wiedząc, co będziesz jeść jutro, nawet jeśli jutro oznacza delegację.

Wpisujesz imprezę, zarwaną noc i alkohol bez ukrywania. To są dane do planu, a nie grzech do spowiedzi.

Rozwiń: jak ograniczam koszt trudniejszego weekenduZwiń+

Nieprzespana noc, wesele, wyjazd czy kilka dni poza rytmem nie znikną dlatego, że w rozpisce pojawi się słowo „unikać". Wpisujemy je wcześniej i ustalamy, jak przez nie przejść, nie porzucając całego tygodnia.

Formę ustawiam wokół życia, które prowadzisz, dlatego dostajesz sposób na sen, jedzenie i powrót do podstaw po słabszej nocy.

Niedziela rano po zarwanej nocy

Wiesz, jak ustawić posiłki, ruch i odpoczynek, żeby spokojnie wrócić do rytmu zamiast przeciągać rozjazd do wtorku.

Poniedziałek po wyjeździe

Wracasz do zwykłych pór jedzenia bez głodówki, nadrabiania treningów i wyrzucania całego planu.

Życie towarzyskie w normalnym tygodniu

Wychodzisz z ekipą i nadal robisz swoje, bo plan ma miejsce na odstępstwa zamiast wymagać idealnej izolacji.

Po drugiej stronie

Jak wygląda tydzień, w którym to już siedzi.

Nie idealny. Zwykły tydzień, tyle że przestał się sypać przy każdym wybiciu.

ŚR 14:00Głowa dalej pracuje. Nie sięgasz po trzecią kawę, żeby dociągnąć do wieczora.
SO wieczórWychodzisz z ekipą i nie płacisz za to całym tygodniem. Wracasz do rytmu w niedzielę, nie w środę.
TelefonOtwierasz zdjęcie i nie kadrujesz się w połowie.
RanoCoraz częściej chce Ci się zacząć, bo sen, jedzenie i tydzień w końcu grają razem.

Żadnej transformacji z reklamy. Twój tydzień ustawiony tak, żeby forma budowała się w tle, kiedy Ty żyjesz normalnie.

Dla kogo to jest

Zanim wypełnisz, przeczytaj, komu odmawiam.

Nie udaję, że ta współpraca pasuje każdemu, dlatego lepiej dla nas obu sprawdzić to teraz, zanim stracimy czas i pieniądze.

„Próbowałem już wszystkiego. Trenerzy, plany, ebooki. Czemu akurat u Ciebie ma wejść?"

Najczęstsze pytanie w formularzu

Bo z tych wszystkich prób zostaje mapa tego, co u Ciebie nie zadziałało. Zaczynam od niej, nie od zera i nie powtarzam błędów, które już masz za sobą.

Odpuszczamy, jeśli szukasz wyłącznie pasywnego jadłospisu w PDF. U mnie pracujemy nad nawykami i przyczynami rozjechanego dnia.
Nie wchodź, jeśli nie masz przestrzeni na cotygodniowy raport. Przegląd Twoich danych wymaga około 5 minut regularności co 7 dni.
Ta współpraca nie zagra, jeśli oczekujesz efektów bez wprowadzania uzgodnionych poprawek w ciągu dnia.
Wchodź, jeśli:

Masz dość zaczynania od zera, umiesz działać, jak dostaniesz kierunek. Wolisz raz naprawić swój tydzień, niż piąty rok powtarzać „od poniedziałku".

O kasie wprost

Widełki pokazuję od razu, bez chowania ceny za formularzem.

Nie płacisz za plik w PDF z chmury. Płacisz za ręczną robotę: co tydzień znajduję, gdzie Twój wynik się zacina, i skracam drogę od potknięcia z powrotem na tory. Po kilku miesiącach prowadzisz się sam.

Zanim zobaczysz kwotę, wróć na chwilę do rachunku z góry. Za moment zobaczysz, czemu jest niższa niż ten sam rachunek liczony przez rok.

Po rozłożeniu Twojego tygodnia ustalam, który model ma u Ciebie sens i jaka będzie kwota, ponieważ zależy ona od złożoności Twojego tygodnia, a nie od wysokości zarobków.

Kierunek 6M
od 900 zł/ miesiąc

Dla ogarniętego faceta, który tydzień ma w miarę poukładany i chce popracować głównie nad sylwetką. Sam wdrażasz ustalenia, a ja co 14 dni daję spojrzenie z zewnątrz i korektę kierunku, żebyś nie skręcił w złą stronę.

Pełne 1:1
1600 do 2200 zł/ miesiąc

Pełny zakres: sylwetka, energia, sen, hormony, jedzenie, weekendy i powrót po wybiciu z rytmu. Dla faceta, którego tydzień jest zmienny i kilka rzeczy napędza się wzajemnie. Sprawdzamy się co 7 dni, jestem w kontakcie pomiędzy i reaguję na bieżąco.

  • standardowy tydzień · od 1600 zł
  • rozszerzona diagnostyka, wysoka zmienność, dużo wyjazdów · do 2200 zł

Pełną kwotę pod Twój przypadek dostajesz na piśmie po rozłożeniu tygodnia, zanim cokolwiek zdecydujesz. Rozliczenie idzie miesiąc do miesiąca, raty równo, bez balonu na końcu. Pierwsze 30 dni sprawdza mnie, zanim wejdziesz na dobre.

Zostajesz, jak jest

Rachunek z góry leci co miesiąc: energia, pewność siebie, testosteron, lata. Płacisz go bez końca i bez pokwitowania.

Wchodzisz

Kwota skończona, miesiąc do miesiąca, na piśmie. Po kilku miesiącach prowadzisz się sam i ten rachunek się zamyka.

Prawdziwe pytanie brzmi: co jest droższe? Te kilka miesięcy ze mną czy kolejny rok tego samego tygodnia?

Ile osób biorę

Maksymalnie 30 podopiecznych naraz, nie więcej. Powyżej tego przestaje być prowadzenie 1:1. Komplet znaczy komplet, nowi czekają na zwolnione miejsce.

Jeśli budżet nie gra

Nie wypełniaj tego formularza na siłę. Rozłóż ze mną swój tydzień za darmo i wróć, kiedy będzie Cię na to stać bez spinania budżetu.

Pokaż mi swój tydzień →

Zasady wprost

Ryzyko pierwszego miesiąca trzymam u siebie.

Wchodzisz, nie wiedząc z góry, czy zagra. Dlatego pierwszy miesiąc sprawdza mnie, nie Ciebie: na jednym, policzalnym warunku, który dostajesz na piśmie przed płatnością.

30 dni
Ruch w miesiąc albo zwrot

Pierwsze 30 dni: ruch albo zwrot.

Przez pierwszy miesiąc poznajesz, jak pracuję. Sen, energię i wagę wpisujesz co tydzień w panel, więc ustalony na wejściu „ruch" stoi na Twoich danych, nie na moim widzimisię. Definicję tego ruchu dostajesz na piśmie przed płatnością. Jeśli przez miesiąc żaden uzgodniony wskaźnik nie drgnie, piszesz jedno zdanie, a ja oddaję całą wpłatę.

Co dokładnie obejmuje gwarancja, a czego nie ruszam?+

Po Twojej stronie zostaje trzymanie uzgodnionych działań, a wszystkie warunki są spisane jasno i bez kruczków. Gwarancja dotyczy uzgodnionych wskaźników procesu i rezultatu, na które wpływa zakres współpracy. Nie obejmuje diagnoz, leczenia ani obietnic o konkretnych poziomach hormonów, bo tym zajmuje się lekarz.

Pełne zasady, gwarancja i warunki rezygnacji → /zasady
Warunki są publiczne i dostępne przed podjęciem decyzji.

MichałPodpisuję to imieniem.Michał
Zanim powiesz nie

Najczęstsze powody, przez które decyzję odkładasz na później.

„Trening i dietę ogarniam sam. Po co mi trener?"+

Może faktycznie nie potrzebujesz kogoś do rozpisania ćwiczeń. Pytanie brzmi inaczej: czy widzisz cały schemat, kiedy sam w nim siedzisz? Dlaczego jeden tydzień działa, inny zabiera Ci energię, a po konkretnym wybiciu wracasz przez trzy dni. Jak problem to sam kierunek progresu, wystarczy lżejsza korekta. Jak kilka rzeczy napędza się nawzajem, pracujemy nad całym tygodniem.

„Szukam pomocy z suplementacją albo hormonami."+

Suplement nie naprawi tygodnia, którego podstawy codziennie działają przeciwko Tobie. Najpierw sprawdzam sen, jedzenie, trening, stres, rytm dnia i wyniki badań. Suplementację traktuję jako narzędzie, nie produkt główny. Diagnozy, leczenia i farmakologii nie robię, od tego jest lekarz.

„Sam ogarnę."+

Możesz spróbować. Tylko trudno zobaczyć cały schemat tygodnia, gdy siedzisz w nim po uszy. Policz uczciwie, ile jeszcze miesięcy chcesz oddać samodzielnemu zgadywaniu.

„Najpierw sam trochę schudnę i wtedy się odezwę."+

Odchudzanie przed trenerem to jak sprzątanie przed sprzątaczką. Ten brzuch i te wyniki są punktem startu, nie egzaminem.

„To pewnie zwykły plan."+

Plik z internetu nie wie, że w sobotę wyjeżdżasz, a w czwartek masz trudny dzień w pracy, dlatego najpierw szukam tego, co Cię blokuje. Dopiero na tej podstawie układam rozpiskę.

„Boję się, że znowu nie dowiozę."+

Nie potrzebuję idealnego tygodnia, potrzebuję prawdziwego. Gdy przychodzi gorszy, wpisujesz go bez ukrywania. To jest ten moment, w którym widać schemat i robię korektę, zanim znikniesz do poniedziałku. Liczy się najkrótsza droga od potknięcia z powrotem na tory.

„Co z dyskrecją, gdy opisuję prywatne sprawy?"+

Szczegóły Twojego tygodnia zostają między nami, a pytam o nie wyłącznie po to, żeby zalecenia pasowały do życia, które prowadzisz.

„Wolałbym gadać na żywo, raz w miesiącu."+

Pękasz w środę o 22:30 i w sobotę wieczorem, a nie raz w miesiącu przy kawie. Jestem w wiadomościach w tych momentach, w których normalnie tracisz tydzień. Dlatego to prowadzenie działa tam, gdzie check-in nie zdąży.

A od strony logistyki.

Ile mnie to zajmuje?+

Dane wbijasz z telefonu, około dwóch minut dziennie, najczęściej rano przy kawie. Raz w tygodniu przegląd na 5-10 minut, plus ustalone treningi, cztery w tygodniu. Reszta mieści się w normalnym dniu.

Potrzebuję siłowni?+

Siłownia daje najwięcej możliwości progresji, ale możemy pracować również w domu, jeżeli masz sprzęt odpowiedni do celu i zaakceptujesz wynikające z tego ograniczenia.

Ile kosztują badania i gdzie je zrobić?+

Robisz je sam w zwykłej sieciówce, mówię, co zlecić. Koszt koło 300-500 zł, raz na start i kontrolnie po drodze.

Jest szansa, że to jedna z lepszych decyzji, które od miesięcy odkładasz na „później". Zajmie Cię 5 minut.

Twój ruch

Pokaż mi swój prawdziwy tydzień. Powiem Ci, czy widzę miejsce, od którego zaczynamy.

Będą kolejne niedziele bez napędu i piątki, po których do siebie wracasz dopiero w środę. Za pół roku możesz mieć pierwszy tydzień, który przeszedł bez restartu. Albo kolejną obietnicę złożoną sobie w niedzielę, która padnie w środę.

Liczy się jedno: ile kolejnych poniedziałków chcesz jeszcze zacząć od zera.

Pokaż mi swój tydzień →

Rozłóżmy Twój tydzień

Pokaż mi, gdzie sypie się Twój tydzień. Około pięciu minut.

Nie potrzebuję idealnego zgłoszenia. Potrzebuję prawdziwego.

Bez płacenia, bez telefonu, bez zapisów na listę. W 24 godziny masz ode mnie odpowiedź w wiadomości na Instagramie.

Co się dzieje, gdy wyślesz
  1. 01Przez około pięć minut odpowiadasz na pytania o swój tydzień, bez płatności i telefonu, żebym mógł ocenić, czy oraz w jakim zakresie mogę Ci pomóc.
  2. 02W ciągu doby wracam z decyzją w wiadomości na Instagramie, dlatego formularz pyta o Twoją nazwę. Mogę zaproponować wejście we współpracę, wcześniejsze badania, lżejszy krok albo uznać, że to nie ten moment, a przy odmowie zawsze piszę dlaczego.
  3. 03Jeśli wchodzimy, pokazuję Ci, co robimy jako pierwsze.
bez dzwonieniaokoło 5 minutodpowiedź w 24h1200+ rozłożonych tygodnizasady zwrotu na piśmie

Odpowiedzi czytam tylko ja. Nie trafiają do żadnego zespołu ani listy wysyłkowej i nie zapisujesz się przez nie na nic.

Skoro doczytałeś aż tu, to nie przypadek. Wypełnij ten formularz, zajmie Ci 5 minut. Pomogłem już 200 chłopakom i Tobie też chcę. Nie obiecuję, że wejdziemy, ale zaufaj mi na ten jeden ruch i nie odkładaj tego jak tysiąca innych rzeczy. To może być pierwsza rzecz, dzięki której przestaniesz odkładać. Nawet jak powiem „to nie ten moment", dostajesz ode mnie wskazówkę, od czego zacząć.

Michał

Nie przychodzisz po klasyczną sylwetkę?
Wypełnij mimo to.


Nie mam jednej sztywnej współpracy.

To, co zaznaczysz w formularzu, mówi mi, jak ugryźć Twój problem: jeden chce czysto sylwetkę, drugi sylwetkę plus weekend, trzeci coś zupełnie innego.

Masz już dobrą formę?
Wtedy działamy inaczej niż z kimś, kto zaczyna od zera.

Nie zamykam się na jeden kierunek.

Ale najpierw muszę Cię poznać, a bez tego formularza nie wiem, czy w ogóle mogę Ci pomóc.
Otwórz formularz na pełnym ekranie →

Wypełniasz z Instagrama? Kliknij powyżej. Formularz otworzy się jako pełna strona i na pewno się załaduje.

Formularz się nie ładuje?
Otwórz ten sam formularz w nowej karcie.

Jeżeli doczytałeś do końca, ale nadal coś Cię blokuje, nie wypełniaj formularza na siłę. Napisz jedno pytanie na @hantleitalerz, a odpowiem bez wciskania.

Talerzihantle
TALERZIHANTLE
Michał · nad Twoim tygodniem, dzień po dniu · odpowiadam w 24h
Pracuję nad energią, snem, jedzeniem i nawykami, ale nie diagnozuję ani nie leczę. · Zasady gwarancji · Polityka prywatności
200 przeprowadzonych transformacji · czytam sam · odpisuję w 24hPokaż mi swój tydzień →