Hantle i Talerz · Wydanie Czerwiec 2026 · Nabór 1:1
Robota gra, konto się zgadza, reszta poukładana.
Nie kupujesz tu rozpiski treningu ani jedzenia. Wchodzę w Twój tydzień i znajduję to jedno miejsce, które resetuje Ci formę. Ze środka sam tego nie namierzysz.
Pół roku i ten tydzień przestaje się sypać. Albo oddaję co do złotówki.
13 pytań · 10-12 min · odpowiadam w 24h · bez płatności
Każdy trener naprawiał u Ciebie jeden klocek. Trening, makro albo głowę. Nikt nie patrzył na cały tydzień naraz: sen, stres, weekend, apetyt, napęd. A tam się sypie po kolei, w trzech miejscach jednocześnie.
Kolejność u każdego jest inna. U jednego wszystko rusza od snu. U drugiego sen gra, ale niedziela kasuje pół tygodnia i nawet tego nie łączy. Ze środka własnego tygodnia tego nie zobaczysz. Siedzisz za blisko. Po to wchodzę ja.
Pracuję na energii, śnie, jedzeniu i nawykach. Nie diagnozuję i nie leczę.
Wstajesz i od razu jesteś w grze. Po 14:00 dalej myślisz, zamiast gasić się kawą.
Na trening, na robotę, na bliską osobę.
Mięśnie zostają, ciężary idą w górę.
Trzy obszary prowadzę razem. Dwanaście tygodni tego nie ogarnie, dlatego pół roku.
Rozpiska mówi, co robić w idealnym tygodniu. Ja koryguję to, co robić po tygodniu, który idealny nie był.
Płacisz za to, że 180 facetów przede Tobą popełniło już te błędy, a ja policzyłem każdy. Każdy wynik z krwi, każda korekta, każdy weekend który zadziałał, jest odhaczony.
6 h Twojej uwagi na tydzień.
130+ h pod Twoim tygodniem.
Trener osiedlowy widzi siłownię. Dietetyk widzi kalorie. Endokrynolog widzi panel raz w roku. Każdy widzi fragment. Ja patrzę na cały tydzień. Jedna głowa zamiast trzech.
Sen, poranek i popołudnie wracają na tory. Pierwszy raz od dawna budzisz się wypoczęty.
Na uładzony tydzień i dopiero teraz działa. Sylwetka rusza, siła idzie w górę.
Weekend nie kasuje już wtorku. Beze mnie wynik trzyma sam.
Byłem podopiecznym u pięciu trenerów. Każdy dał plan i każdy zostawił mnie z weekendem. Formę złożyłem dopiero, gdy ktoś spojrzał na cały mój tydzień.
9 lat przy tym · 180+ facetów do końca · prowadzę 1:1 w DM
Opisujesz swój tydzień. Bez płatności, bez zobowiązania. 10-12 minut.
Czytam, szukam miejsca które sypie całość. Wracam w 24h z konkretną propozycją.
Ty decydujesz. Bez rozmów telefonicznych, bez Zoomów. Wszystko przez DM.
Pierwsze 30 dni: zero efektów, oddaję całość. "Nie podoba mi się" tu nie przejdzie, bo proces jest wolniejszy i taki warunek byłby furtką dla oszustów.
Pełne 1:1 ma dodatkowo 180 dni: pracujesz uczciwie, a wynik nie idzie, prowadzę dalej bez dopłaty.
Michał to osoba, której jak zaufasz, poprowadzi Cię na szczyt. Współpracując z nim udało mi się w 5 miesięcy zbudować 10 kg masy mięśniowej, co uważam za wielki sukces. Bez presji przygotuje Cię pod cel, który sobie obierzesz.
Współpracowałem z Michałem przez 3 miesiące i z czystym sumieniem polecę go każdemu. Schudłem 14 kg, ale co najważniejsze, nauczyłem się dużo o treningu, odżywianiu i podejściu do własnego ciała. Wszystko dopasowane indywidualnie, bez presji i bez "magicznych" metod.
Michał to mega profesjonalista z bogatym doświadczeniem i wiedzą o neurochemii. Pomógł mi w rekompozycji: tłuszcz w dół, a mięśnie nie tylko utrzymane przy redukcji, ale jeszcze zbudowane. Proste myki, o których nigdy byś nie pomyślał, że zadziałają.
Całe życie sceptycznie podchodzę do tych wszystkich coachów i trenerów. Ale na tyle zżyłem się z treściami Michała, że postanowiłem spróbować. Pół roku, co mi szkodzi? Wydaję tyle w weekendy na imprezy.
Najpierw muszę zobaczyć Twój tydzień. W zeszłym naborze formularz wypełniło 47 facetów. Wziąłem trzech.
Bierzesz się za to, masz 28-42 lata, robota i pieniądze grają, brakuje tylko formy i napędu.
Pół roku i ten tydzień przestaje się sypać. Albo oddaję co do złotówki.
13 pytań · 10-12 min · odpowiadam w 24h · bez płatności