Współpraca 1:1 · Nabór
Wiesz mniej więcej, jak trenować i jeść. Problem zaczyna się, kiedy życie przestaje wyglądać jak plan. Co 7 dni patrzę na Twój cały tydzień i wybieram jedną korektę, która ma największy wpływ.
Najpierw czytam Twoją sytuację i mówię Ci, co widzę. Dopiero potem sprawdzamy, czy współpraca ma tu sens.
Dla faceta, który zna podstawy, ale potrzebuje systemu działającego także wtedy, kiedy tydzień przestaje być idealny.
Około 5 minut · czytam osobiście · wracam z konkretną odpowiedzią w 24h
Zobacz, jak pracuję · cała metoda w 35 minProwadzę sam · maksymalnie 30 osób
Rok temu wyglądałeś tak samo. Za rok będziesz w tym samym miejscu, tylko starszy.
Nie chodzi o to, że brakuje Ci silnej woli. Robisz zryw, po paru tygodniach wypadasz, próbujesz odrobić stratę i wracasz do punktu wyjścia. Wiem, bo sam kręciłem się tak w kółko latami.
I ten sam schemat, powtarzany rok po roku, nie zostawia Cię w miejscu, tylko powoli cofa, zabierając czas, energię i formę, którą już kiedyś miałeś.
Co poniedziałek zaczynasz od zera. I każdy taki restart cofa Cię dalej, niż myślisz.
- 180+podopiecznych 1:1
- 53× 5.0oceny w Google
- 9 latprowadzenia
Pierwszy krok
Nie musisz teraz czytać całej strony.
Jeśli już czujesz, że sprawa siedzi w Twoim tygodniu, energii, sylwetce albo weekendach: opisz mi to w krótkim formularzu. Kilka pytań, około pięciu minut.
Po odpowiedziach mówię wprost, czy w ogóle mam sens u Ciebie i od czego zacząć. Odpowiedź w 24h.
Opisz mi swój tydzień →Twój dzień
Obrywa pizza o 22:30, a naprawdę wszystko poszło nie tak parę godzin wcześniej.
Pomyśl o swoim ostatnim „zawalonym" wieczorze. Co działo się 3-6 godzin wcześniej?
To tylko jedna z możliwych ścieżek. Dlatego następny krok to diagnoza, nie automatyczna rada.
To wcześniejsze miejsce nazywam Twoim Punktem Pęknięcia. Zaczynam właśnie od niego, bo to on przesuwa całą resztę.
Ze środka tygodnia widzisz te decyzje osobno. Ja patrzę na nie obok siebie i szukam momentu, po którym rośnie prawdopodobieństwo kolejnych.
Jak pracujemy
Znajduję pierwszą decyzję, po której sypią się kolejne.
Ten sam objaw, kilka możliwych źródeł. Dlatego nie zgaduję.
Wieczorne jedzenie, waga stoi.
Głód rano czy wieczorem, sen z opaski, energia po 14, jak wygląda weekend.
Jedna zmiana, którą da się ocenić w tydzień. Nie cztery naraz.
Jedna korekta na najbliższy tydzień.
Prawdziwy przypadek
Michał był przekonany, że problemem była sobota.
Po rozłożeniu tygodnia wyszło, że największy koszt zaczynał się dopiero później.
wyjście · jedzenie · gorszy dzień
głodówka, nadrabianie treningu, próba „naprawienia" wszystkiego naraz
Nie zmieniliśmy soboty. Zmieniliśmy reakcję, która wydłużała jej koszt na kolejne dni tygodnia.
A gdy Twój tydzień się sypie, nie znikasz z procesu. Schodzimy wtedy na lżejszy tryb, ratujemy, co się da, i wracasz do kierunku, zamiast zaczynać od zera po kolejnym poniedziałku.
Plan działa, póki wszystko gra. Robota zaczyna się w chwili, w której przestaje.
Zanim uwierzysz mi na słowo
Posłuchaj kogoś, kto był w Twoim miejscu.
Na czym opieram decyzje
Waga to jedna liczba z całego tygodnia, i często nie ta najważniejsza.
Pokazuje, co się wydarzyło, ale nie zawsze dlaczego.
Dlatego nie prowadzę Cię na podstawie jednej liczby, jednego zdjęcia ani tego, czy „trzymałeś dietę". Patrzę na cały tydzień.
Sam gapiłem się kiedyś w wagę, która stoi, i nie wiedziałem, czy odpuścić, czy docisnąć. Zbudowałem to tak, żebyś Ty nie musiał zgadywać.
Po co zbieram tyle informacji?
Nie po to, żebyś żył w Excelu. Po to, żeby nie zgadywać. Jeżeli waga zatrzymała się na tydzień, najprostszą reakcją jest „obetnijmy jedzenie". Tylko że problem może leżeć zupełnie gdzie indziej.
Możespadła Twoja aktywność.
Możepogorszył się sen.
Możeplan stał się tak restrykcyjny, że pod koniec tygodnia przestałeś go utrzymywać.
Możesiada Ci siła na treningu.
Możeto po prostu szum w pomiarze i nie trzeba zmieniać absolutnie niczego.
To jest Pętla 168.
Na początku prowadzę ją ja, ale celem jest, żebyś z czasem sam czytał te sygnały i nie potrzebował już nikogo nad sobą.
Co może być wcześniejszym ogniwem
U dwóch facetów ten sam brzuch może mieć dwie różne przyczyny.
Zanim ruszymy jedzenie, patrzę, gdzie u Ciebie tydzień zaczyna się osuwać. Zwykle to jedno z tych pięciu miejsc.
- Sen i praca5h snu, kawa na start, zjazd po 14, a wieczorem lecą najgorsze decyzje.
- Jedzenie i apetytMało jesz wcześniej, a największy głód przychodzi wtedy, kiedy masz najmniej kontroli.
- TreningPlan ułożony pod idealny tydzień. Wypada jeden dzień i zaczynasz od zera.
- WeekendNie samo wyjście rozwala. Rozwala zły powrót i kolejne dni strat po nim.
- GłowaJeden gorszy dzień zabiera Ci cały tydzień zamiast jednego dnia.
Sylwetka to jedyne, co tu widać. Reszta decyduje, czy zostanie.
Po co to wszystko
Kupujesz skrót. I umiejętność, która zostaje.
Latami składałeś to sam z prób, planów i porad z internetu. Zamiast kolejnej próby dostajesz trzy rzeczy, które zostają z Tobą na zawsze:
Nie zrzut na miesiąc. Forma, która nie ucieka po pierwszym gorszym tygodniu, bo stoi na śnie, regeneracji i głowie, nie na głodówce.
Wstajesz wyspany, masz chęci do rzeczy poza formą, a decyzje podejmujesz bez czwartej kawy i wieczornego zjazdu.
Czytasz własne ciało tak, że sam wiesz, kiedy docisnąć, kiedy odpuścić, a kiedy spokojnie wyjść na miasto. Koniec z zależnością od kolejnej kartki z planem. To zostaje z Tobą na lata.
Celem jest oddać Ci ster.
Jak wygląda współpraca
Ty dajesz mi kilka sygnałów. Ja składam je w jedną decyzję.
Teraz Twój postęp siedzi w głowie i w pamięci trenera, który prowadzi wiele osób naraz. U mnie masz jedno miejsce, gdzie plan, trening, jedzenie, wyniki i decyzje trzymają się razem.
- Co wpisujesz: waga, sen, treningi, energia. Kilka liczb z telefonu.
- Co ja z tego widzę: cały tydzień naraz, nie jedną liczbę.
- Jaka decyzja: jedna korekta na najbliższy tydzień.
Przykładowy tydzień. Te same dane, dwie interpretacje.
„Waga stoi, obetnij kalorie."
Trzy z czterech sygnałów idą w górę. Sama waga to za mało, żeby ruszać plan.
Decyzja: nie ruszamy. Zbieramy jeszcze tydzień danych.
Ekspertyza to też wiedzieć, kiedy nie zmieniać planu.
Jeden pomiar potrafi zmylić. Osiem naraz pokazuje, co dzieje się naprawdę.
Na start dostajesz listę badań i podpowiadam, jak się przygotować. Wyniki pomagają lepiej ustawić jedzenie, sen i trening. To, co wymaga diagnozy lub leczenia, zostaje u lekarza.
Co dzieje się po wejściu
Co dokładnie dzieje się po wejściu?
- Tydzień 1Mapa. Czytam wywiad, historię wcześniejszych prób i sposób, w jaki naprawdę wygląda Twój tydzień. Ustawiamy punkt startu, panel i kilka danych, które faktycznie będą nam potrzebne. Szukamy pierwszego potencjalnego Punktu Pęknięcia.
- Tydzień 2Pierwsza korekta. Ustawiamy kierunek i pierwszą zmianę. Nie dziesięć nowych zasad. Jedną rzecz, której wpływ możemy później naprawdę ocenić.
- Tydzień 3Prawdziwe życie. Praca, słabszy sen, zmiana planu, wyjście albo gorszy dzień pokazują nam, czy rozwiązanie działa tylko na papierze, czy również w Twoim życiu.
- Tydzień 4Decyzja. Patrzymy, co ruszyło. Co zostaje. Co nadal nie wymaga zmiany. I gdzie robimy kolejny ruch.
Pierwsze 30 dni nie sprawdzają, czy potrafisz być idealny. Pokazują, co u Ciebie naprawdę przesuwa wynik.
Tak to wygląda w praktyce
Nie zostajesz sam z rozpiską. Patrzę na Twój postęp i prowadzę Cię osobiście, bez ciśnienia.
Michał to osoba, której jak zaufasz, poprowadzi Cię na szczyt. Współpracując z nim udało mi się w 5 miesięcy zbudować 10 kg masy mięśniowej. Jego podejście do analizy treningów i suplementacji to topka. Bez presji przygotuje Cię pod cel, który sobie obierzesz.
Byłem po obu stronach
Nie jestem trenerem, który spadł z nieba. Przerobiłem dokładnie to, z czym do mnie przychodzisz.

Latami leczyłem objawy. Trenowałem, kupowałem plany od trenerów, którzy przysyłali gotowy PDF: dieta i trening, jakby praca, sen i weekend nie istniały. Działało na papierze, do pierwszego gorszego tygodnia.
Dlaczego prowadzę inaczej
Potem zaskoczyło mnie coś prostego: plan bywał w porządku, rozwalał się tydzień, w który miał wejść. Dlatego dziś czytam Twój cały tydzień i każdy raport odpisuję Ci sam. Poznasz to po tym, jak piszę.
Zanim zobaczysz cenę
Próbowałeś już rozpiski z apki albo trenera online i umarła w pierwszym gorszym tygodniu? To nie Ty odpadłeś. Plan nie umiał zareagować.
Trafił do mnie z kolanem, barkiem i stresem, który sam oceniał na 10/10. Warunki, w których „idealny plan" umiera od razu. Nie dostał kolejnej rozpiski. Prowadziliśmy go pod jego realny tydzień i to, co ciało akurat udźwignęło. Efekt po kilku miesiącach: waga w dół, pas węższy, a ramię bez straty.
Kamil · podopieczny 1:1
Minus 25 kg w 9 miesięcy. Bez rzucania weekendów.
„Pierwszy raz forma nie walczy z moim życiem. Dwa lata się odbijałem, a tu po prostu zaczęło wchodzić."
Opinie wideo podopiecznych
Zobacz więcej przemian
Przed
Po
Przed
Po
Przed
PoTwarze bywają zasłonięte na prośbę podopiecznych. Pełne opinie z imienia i nazwiska masz w Google i w wiadomościach.
Żaden z tych wyników nie powstał na diecie, która każe Ci zniknąć z życia. Wolniej, za to tak, że zostało.
53 oceny 5.0 · podpisane imieniem i nazwiskiem
Zbudowałem z nim 10 kg masy w 5 miesięcy. Podejście do analizy treningów to topka, i wszystko bez presji.
Schudłem 14 kg w 3 miesiące, a najważniejsze, że nauczyłem się dużo o treningu i odżywianiu. Indywidualnie, bez magicznych metod.
Surowe zrzuty prosto z Google
Surowe zrzuty prosto z Google, te same nazwiska. Przewiń w środku:
Zanim zacząłem prowadzić innych


Warte więcej niż tania rozpiska
Najczęstsza myśl przed wejściem: tani plan z neta zrobi to samo. Dawid miał ją latami.
Całe życie sceptycznie podchodzę do tych wszystkich coachów i trenerów. Ale na tyle zżyłem się z treściami Michała, że postanowiłem spróbować. Pół roku, co mi szkodzi? Wydaję tyle w weekendy na imprezy.
Rozpiskę dostaniesz wszędzie. Tutaj płacisz za to, że co tydzień ktoś patrzy, co naprawdę blokuje Twój postęp, i koryguje, zanim odpuścisz.
Około 5 minut · czytam osobiście · wracam z konkretną odpowiedzią w 24h
O kasie bez ściemy
Nie każdy potrzebuje takiego samego prowadzenia.
Różni je rodzaj problemu, nie liczba rzeczy. Sześć miesięcy i tak minie, więc pytanie brzmi, czy z formą, którą utrzymasz, czy znowu od zera w styczniu.
Oba warianty są pełnym 6-miesięcznym procesem. Po diagnozie dostajesz jedną rekomendację — albo uczciwe „nie potrzebujesz teraz żadnego z nich”.
Jeśli problemem jest głównie trening, jedzenie i kontrola postępu.
- Plan treningu i jedzenia pod Twój tydzień.
- Raport i analiza co 2 tygodnie.
- Korekta kierunku po każdym raporcie.
- Bez codziennego kontaktu.
Jeśli wynik rozpada się razem z tygodniem i trzeba regularnie znaleźć, co tym razem blokuje postęp.
- Co 7 dni przegląd całego tygodnia jako jednego układu.
- Kontakt między przeglądami, kiedy życie zmienia plan.
- Częstsza interpretacja i bieżące decyzje, nie więcej elementów.
Dokładny poziom zależy od tego, jak często Twój tydzień wymaga ode mnie interpretacji, korekty i bezpośredniego kontaktu, nie od liczby dodatków. Ustalamy go przed startem, cena później nie zmienia się w trakcie.
Jeżeli potrzebujesz bardziej autonomicznego procesu i rzadszej interpretacji, sprawdzimy STER.
Sprawdźmy Twój tydzień →Osobno dochodzą badania krwi, które robisz sam w zwykłej sieciówce, zwykle około 300-500 zł, poza ceną prowadzenia. Podpowiadam, co warto sprawdzić.
Biorę tyle osób, ile naprawdę przeczytam co tydzień, dlatego miejsc jest mało. Cena ustalona na start nie rusza się w trakcie.
Przed płatnością zapisujemy uzgodnione wskaźniki na pierwsze 30 dni. Jeśli po 30 dniach nie ruszy żaden z nich, zwracam wpłatę zgodnie z warunkami zapisanymi na piśmie.
Przeczytaj pełne zasady gwarancji i rezygnacjiZasady masz jawnie, zanim cokolwiek zdecydujesz.
Około 5 minut · czytam osobiście · wracam z konkretną odpowiedzią w 24h
Nie wiesz, czy to dla Ciebie? · ▶ Zobacz, jak to działa · 35 min
Co najczęściej wraca w DM
Pytania, które i tak zadasz mi w wiadomościach.
Bez owijania. Odpowiadam tak samo, jak wpisuję to w DM.
„Najpierw sam trochę schudnę i wtedy się odezwę."
„Trening i dietę znam. Po co mi to?"
„To drogo. Trener online kosztuje ułamek tego."
„Czemu wiadomości, a nie calle albo rozmowy wideo?"
Zanim wyślesz
Ta współpraca nie ma sensu w trzech przypadkach.
- 01Chcesz gotowca do odhaczenia i olewasz, czy cokolwiek z niego wchodzi. Wtedy szkoda Twojej kasy i mojego czasu.
- 02Nie znajdziesz pięciu minut w tygodniu na szczery raport, ale liczysz, że forma ruszy sama. Nie ruszy.
- 03Czekasz, aż ktoś odwali robotę za Ciebie. Ja mówię, co ruszyć. Robisz to Ty.
Wejdź, jeśli wiesz mniej więcej, co robić, ale i tak wracasz do punktu, w którym już byłeś.
Ostatni krok
Pokaż mi swój prawdziwy tydzień. Powiem Ci, czy widzę miejsce, od którego ma sens ruszyć.
Diagnoza zajmuje około 5 minut. Czytam ją sam i w 24h odpisuję Ci na Instagramie z konkretną decyzją.
- 01Opisujesz tydzień taki, jaki był, bez podkoloryzowania, żeby lepiej wypaść.
- 02Sprawdzam punkt pęknięcia i to, czy jestem właściwą osobą do Twojego przypadku.
- 03Dostajesz w DM jedną z decyzji: Human Performance 1:1, STER albo uczciwe: nie potrzebujesz teraz żadnego z nich.
Najpierw czytam Twoją sytuację i mówię Ci, co widzę. Dopiero potem sprawdzamy, czy współpraca ma tu sens.
Wypełniasz z Instagrama? Kliknij wyżej, formularz otworzy się jako pełna strona i na telefonie nic nie ściska pytań. Wolisz zrobić to od razu tutaj? Masz go niżej.
Formularz się nie ładuje? Otwórz go w nowej karcie.