Współpraca 1:1 · uczę Cię prowadzić własny tydzieńTwój zwykły tydzień
Nie przegrywasz dlatego, że nie znasz kalorii, ćwiczeń ani „zdrowych produktów". Przegrywasz, bo Twój plan działa wyłącznie w idealnym tygodniu, którego praktycznie nigdy nie masz.
Pomagam facetom przestać zaczynać od zera i zbudować sylwetkę w tygodniu z pracą, stresem, wyjazdami i normalnym życiem.
Około 5 minut · bez rozmowy sprzedażowej · bez płatności
Każde zgłoszenie czytam osobiście i odpowiadam na Instagramie w 24 godziny.
Prowadzenie od 900 zł/mies. Pełne 1:1 najczęściej 1600–3000 zł/mies.
200+ przemian · 53 oceny 5.0 w Google · pierwsze 30 dni na piśmie
W pracy ogarniasz ludzi, terminy i problemy, przy których inni się wykładają. A potem przychodzi wieczór, otwierasz lodówkę trzeci raz i czujesz, jakbyś nie panował nad własnym dniem. Zaczynasz szukać problemu w sobie: „za mało mi zależy", „nie mam dyscypliny". Tylko że słaba wola nie tłumaczy, czemu trzymasz plan przez trzy dni, a tracisz go zawsze w podobnym momencie.
Jeden łańcuch, co tydzień
krótszy sen → więcej kawy → brak apetytu rano → jedzenie przesunięte na później → zjazd po południu → potężny głód wieczorem → utrata kontroli → wyrzuty → poniedziałkowy restart
Większość planów naprawia ostatnie ogniwo: „nie podjadaj", „pilnuj kalorii". Ja szukam pierwszego momentu, w którym cały łańcuch zaczyna się sypać.
Co tydzień patrzę na Twój prawdziwy tydzień: sen, energię, jedzenie, trening, wagę, obwody, stres, pracę, wyjazdy i moment, w którym straciłeś ster.
Nie pytam tylko, czy zrobiłeś plan. Sprawdzam, dlaczego konkretna decyzja przestała wchodzić.
Żadnych dziesięciu nowych obowiązków. Najmniejsza korekta, która ratuje największą część tygodnia.
Gdy tydzień się komplikuje, przechodzimy z planu pełnego na minimum albo powrót. Nie czekamy do poniedziałku.
Po kilku miesiącach sam widzisz, gdzie zaczyna się Twój schemat i jak go zatrzymać.
Dostajesz własny panel złożony pod Ciebie. Co tydzień siadam nad nim i odpisuję kilkoma stronami, ręcznie. Tak wygląda ósmy tydzień jednego z podopiecznych:
„Waga stoi szósty tydzień. W tym samym czasie pas zszedł o 4 cm, tonaż na głównych bojach urósł o 19 procent, a głód spadł z 7 na 3. Gdybym patrzył tylko na wagę, powiedziałbym, że nic się nie dzieje. I obaj byśmy się mylili."
Fragment jednej cotygodniowej odpowiedzi, zanonimizowany.
Kamil, 28 lat
Przed współpracą działał przez kilka dni, ale zjazdy energii i każdy trudniejszy weekend rozwalały początek kolejnego tygodnia. Nie zaczęliśmy od ostrzejszego jadłospisu, tylko od momentów, po których tracił kontrolę, i od powrotu po weekendzie. Po dziewięciu miesiącach: 25 kg mniej, więcej energii do pracy, a jeden gorszy dzień przestał kasować cały tydzień.
„Pierwszy raz forma nie walczy z moim życiem."
Jedna autopsja tygodnia
Bartek ogarniał firmę, ludzi i terminy, a forma stała dwa lata. Kiedy otworzyłem jego tydzień dzień po dniu, wszystko sypało się w jednym punkcie: dwa dni po weekendzie co tydzień kasowały mu robotę z pięciu.
Po pięciu tygodniach waga stała, więc otworzyłem resztę liczb: pas zszedł o cały rozmiar paska, na hantlach dźwigał trzy razy więcej. Zmiana zachodziła co tydzień, tylko nie tam, gdzie patrzył.
Dla faceta z w miarę poukładanym tygodniem, który chce głównie poprawić sylwetkę i sam wdraża ustalenia. Co 14 dni analizuję wyniki i koryguję kierunek.
Dla faceta, którego problem nie kończy się na treningu i kaloriach. Cały tydzień: sylwetka, jedzenie, energia, sen, regeneracja, stres, wyjazdy i powrót po wybiciu z rytmu. Sprawdzamy się co tydzień, między raportami masz ze mną kontakt i reagujemy, zanim coś się rozsypie.
Dokładną propozycję i cenę dostajesz na piśmie po zgłoszeniu, zanim cokolwiek zdecydujesz.
Ryzyko po mojej stronie
Pierwsze 30 dni to ja muszę dowieźć: diagnozę punktu pęknięcia, plan pod Twój tydzień, bazę dowodzenia i pierwszą przetestowaną korektę. Jak tego nie dostarczę, oddaję opłatę za pierwszy miesiąc.
Rozliczamy się miesiąc do miesiąca, więc nie zamykam Cię na pół roku. A jak robisz swoje przez 12 tygodni, a wynik stoi, przebudowuję strategię i dokładam miesiąc na swój koszt.
Pełne warunki dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek zapłacisz.
Nie musisz pisać idealnego zgłoszenia. Opisz, jak naprawdę wyglądają Twoje dni, gdzie tracisz kontrolę i co próbowałeś do tej pory.
Po wysłaniu
Bez calla sprzedażowego. Bez płatności przy wysyłaniu. Bez przekonywania, jeżeli nie widzę dopasowania.
Formularz się nie ładuje? Otwórz w nowej karcie.
Około 5 minut.