Robota gra, konto się zgadza, reszta poukładana.
Nie kupujesz tu rozpiski treningu ani jedzenia. Wchodzę w Twój tydzień i znajduję to jedno miejsce, które resetuje Ci formę. Ze środka sam tego nie namierzysz.
Pół roku i ten tydzień przestaje się sypać. Albo oddaję co do złotówki.
13 pytań · 10-12 min · odpowiadam w 24h · bez płatności
Kiwasz głową przy dwóch z pięciu? Wiem, gdzie to siedzi.
Każdy trener naprawiał u Ciebie jeden klocek. Trening, makro albo głowę. Nikt nie patrzył na cały tydzień naraz: sen, stres, weekend, apetyt, napęd. A tam się sypie po kolei, w trzech miejscach jednocześnie.
Kolejność u każdego jest inna. U jednego wszystko rusza od snu. U drugiego sen gra, ale niedziela kasuje pół tygodnia i nawet tego nie łączy. Ze środka własnego tygodnia tego nie zobaczysz. Siedzisz za blisko. Po to wchodzę ja.
Pracuję na energii, śnie, jedzeniu i nawykach. Nie diagnozuję i nie leczę.
Po 14:00 dalej myślisz, zamiast gasić się kawą.
Na trening, na robotę, na bliską osobę.
Ciężary idą w górę.
Trzy obszary prowadzę razem. Dwanaście tygodni tego nie ogarnie, dlatego pół roku.
Wraca napęd, którego nie czułeś od lat. Hormony układają się same, gdy tydzień przestaje je rozjeżdżać.
Rozpiska mówi, co robić w idealnym tygodniu. Ja koryguję to, co robić po tygodniu, który idealny nie był.
Płacisz za to, że 180 facetów przede Tobą popełniło już te błędy, a ja policzyłem każdy. Każdy wynik z krwi, każda korekta, każdy weekend który zadziałał, jest odhaczony.
Trener osiedlowy widzi siłownię. Dietetyk widzi kalorie. Endokrynolog widzi panel raz w roku. Każdy widzi fragment. Ja patrzę na cały tydzień. Jedna głowa zamiast trzech.
Sen, poranek i popołudnie wracają na tory. Pierwszy raz od dawna budzisz się wypoczęty.
Sylwetka rusza, siła idzie w górę.
Weekend nie kasuje już wtorku. Beze mnie wynik trzyma sam.
Byłem podopiecznym u pięciu trenerów. Każdy dał plan i każdy zostawił mnie z weekendem. Formę złożyłem dopiero, gdy ktoś spojrzał na cały mój tydzień.
9 lat przy tym · 180+ facetów do końca · prowadzę 1:1 w DM
Patrzysz w lustro po prysznicu i nie odwracasz wzroku.
Pas mniejszy o pięć do ośmiu centymetrów.
Budzik dzwoni o 6:30, a Ty już nie śpisz i masz na to ochotę.
Po gorszym tygodniu wracasz w trzy dni. Kiedyś zajmowało Ci to trzy tygodnie.
Wraca napęd, którego nie czułeś od lat.
Po pół roku nie wracasz po kolejny pakiet. Wiedza jest już Twoja. Wracasz po dwóch latach zadać pytanie, bez problemu na karku.
Pierwsze 30 dni: zero efektów, oddaję całość. "Nie podoba mi się" tu nie przejdzie, bo proces jest wolniejszy i taki warunek byłby furtką dla oszustów. Pełne 1:1 ma dodatkowo 180 dni: pracujesz uczciwie, a wynik nie idzie, prowadzę dalej bez dopłaty.
Michał to osoba, której jak zaufasz, poprowadzi Cię na szczyt. Współpracując z nim udało mi się w 5 miesięcy zbudować 10 kg masy mięśniowej, co uważam za wielki sukces. Bez presji przygotuje Cię pod cel, który sobie obierzesz.
Współpracowałem z Michałem przez 3 miesiące i z czystym sumieniem polecę go każdemu. Schudłem 14 kg, ale co najważniejsze, nauczyłem się dużo o treningu, odżywianiu i podejściu do własnego ciała. Wszystko dopasowane indywidualnie, bez presji i bez "magicznych" metod.
Michał to mega profesjonalista z bogatym doświadczeniem i wiedzą o neurochemii. Pomógł mi w rekompozycji: tłuszcz w dół, a mięśnie nie tylko utrzymane przy redukcji, ale jeszcze zbudowane. Proste myki, o których nigdy byś nie pomyślał, że zadziałają.
Całe życie sceptycznie podchodzę do tych wszystkich coachów i trenerów. Ale na tyle zżyłem się z treściami Michała, że postanowiłem spróbować. Pół roku, co mi szkodzi? Wydaję tyle w weekendy na imprezy.
Jeden z 180 zakończonych.
Najpierw muszę zobaczyć Twój tydzień. W zeszłym naborze formularz wypełniło 47 facetów. Wziąłem trzech.
Bierzesz się za to, masz 28-42 lata, robota i pieniądze grają, brakuje tylko formy i napędu.
Pół roku i ten tydzień przestaje się sypać. Albo oddaję co do złotówki.
Zobacz, czy mogę Ci pomóc →13 pytań · 10-12 min · odpowiadam w 24h · bez płatności